Czy szerszenie azjatyckie to powód do niepokoju?

Czy w Polsce są szerszenie azjatyckie?
Choć media głośno ostrzegają przed pojawieniem się w Europie „szerszenia azjatyckiego”, jest to tylko część prawdy. Większość z nas na hasło „szerszeń azjatycki” wyobraża sobie ogromnego, niezwykle agresywnego owada, znacznie większego od naszego rodzimego gatunku. W rzeczywistości chodzi jednak o gatunek Vespa velutina, który jest mniejszy od szerszenia europejskiego. Warto też pamiętać, że w samej Azji występuje wiele różnych gatunków szerszeni, a potoczna nazwa używana w mediach bywa bardzo myląca.
Jak dotarły do Polski?
Przypadkowy przyjazd do Europy (2004 r.): Początek inwazji miał miejsce we Francji. Zapłodniona królowa trafiła tam z Chin środkiem transportu.
Stopniowa ekspansja na Zachodzie: Z Francji owad zaczął się szybko rozprzestrzeniać po sąsiednich krajach (Hiszpania, Niemcy, Czechy, Wielka Brytania), pokonując naturalnie od kilkunastu do kilkudziesięciu kilometrów rocznie.
Dotarcie do Polski: W Polsce pierwsze gniazda zostały odnalezione pod Krakowem, nie oznacza to jednak, że przy zachodniej granicy takie gniazda nie istnieją. Najpewniej jak w przypadku pierwszego pojawienia w Europie, zapłodniona królowa została przetransportowana pod Kraków, gdzie założyła gniazdo.
Trudność z gniazdem
Nasze rodzime szerszenie, budują gniazda w różnych miejscach: elewacji, drzewie, pod dachami, w osłoniętych miejscach. Zazwyczaj dostęp do takiego gniazda jest utrudniony ale wykonalny. Jednak w przypadku szerszenia azjatyckiego zobaczenie gniazda jest proste i łatwe, jednak dotarcie do niego jest bardzo trudne.
Powstaje ono najczęściej bardzo wysoko – w koronie wysokich drzew (często powyżej 10–15 metrów nad ziemią). Osiąga ogromne rozmiary (nawet do 80–100 cm wysokości) i kształtem przypomina wielką gruszkę lub melon. Rzadziej zdarza się, że pozostaje wewnątrz budynków lub na ścianach. Dotarcie na taką wysokość na cienkim drzewie jest niebezpieczne i nikt się tego nie podejmie będąc w krępującym stroju. Zwyżka brzmi prosto i łatwo ale co jeśli drzewa rosną gęsto i gałęzie nie pozwalają na użycie podnośnika?

Jak odróżnić szerszenia azjatyckiego od rodzimego?
Jak wygląda Europejski szerszeń prawie każdy wie, za to azjatyckie jest prawie cały czarny z jednym pomarańczowym paskiem na odwłoku. Wielkość od 2 do 2,5cm.
Czy szerszeń azjatycki jest niebezpieczny?
Dla przeciętnej, zdrowej osoby Vespa velutina nie stanowi śmiertelnego zagrożenia i nie jest bardziej niebezpieczna niż nasz rodzimy szerszeń europejski czy zwykła osa.
Medialna panika wynika często z utożsamiania jej z zupełnie innym gatunkiem – gigantycznym Vespa mandarinia (szerszeniem azjatyckim olbrzymim), którego jad faktycznie bywa silnie toksyczny.
Samo użądlenie jest bolesne, a szerszeń potrafi użądlić kilka razy. Same jednak nie są agresywne. Jednak poważny problem pojawia się w przypadku osób uczulonych na ich jad – może to skutkować spadkiem ciśnienia, dusznością, obrzękiem, co wymaga natychmiastowego podania adrenaliny i pomocy medycznej.
Vespa velutina bardzo agresywnie broni swojego terytorium wokół gniazda. Jeśli ktoś przypadkowo zbliży się do gniazda lub je potrąci, zmasowany atak kilkudziesięciu lub kilkuset owadów i duża ilość wprowadzonego jadu mogą doprowadzić do reakcji toksycznej organizmu.
Największe zagrożenie stanowi ono dla naszego ekosystemu, gdyż lubuje się on w pszczołach i poluje na nie w sposób o wiele bardziej wyrafinowany i stadny. Gdzie nasze pszczoły nie są wstanie się obronić przed tym gatunkiem.

